Przegląd publikacji

Wigilijna noc przed gruzińskim Bożym Narodzeniem

Opowieści o tradycjach
|
Zapiski i odpryski
Swański troisty chleb świąteczny

Ogień, płomień, światło – za chrześcijańskim rytuałem pobrzmiewa wielokroć starsza tradycja, zlana z nią w jedno... Gdy zimowy mrok pożera świat czekamy narodzenia światła, czekamy by dni stały się dłuższe, by przyroda była gotowa do przebudzenia się, do odwiecznego zmartwychwstania.

Toast za Stalina

Felietony
|
Zapiski i odpryski
Stalin dzieli Kaukaz

Historia kołem się toczy, jednakże czasem przychodzi nam się zmierzyć w jej interpretacji z kwadraturą tego koła.

Kobieta prehistoryczna, czyli portret wędrowcy

Reportaże
|
Portrety literackie
Reportaże z Gruzji - Portret wędrowca [grafika - Adam Bińkowski]

Piszę o Gruzji, ale także i o wędrowaniu. O tych dziwnych czasem ulotnych spotkaniach z ludźmi. Tych mgnieniach, które zostawiają ślad w duszy. Gdy przyszedł do mnie tytuł tego rozdziału pomyślałam – to czysta prowokacja… Będę pisać o jakiś kościach sprzed miliona siedmiuset tysięcy lat?

Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska i... internetowa?

Recenzja książki Georgialiki Katarzyny Pakosińskiej

Książki, które mają trafić w moje ręce, trafiają różnymi drogami. Niektórym przychodzi przemierzyć sporo kilometrów. W przypadku książki Katarzyny Pakosińskiej to ja musiałam przejechać i przejść wiele kilometrów, by w Uszguli otrzymać ją z rąk Fridona i znaleźć w niej... swoje teksty.

Opowieść z czarnym pchalem w tle - w gościnnym domu Nodara i Nazi

Historie kulinarne
|
Zapiski i odpryski
Z Nazi i Nodarem Khalvashi przed ich domem w Gegelidzeebi

Nazi wraca z pracy przed południem i nie pozwala nam tego dnia wyruszyć w drogę. Robimy wielkie pranie w pralce, a ta przyjemność nieczęsto nam się trafia. Potem przystępujemy do nauki robienia kilku regionalnych smakołyków. Jest chaczapuri, lobio i owo pchali z ryżem. Są też kulinarne opowieści i pokazywanie starych, rodzinnych zdjęć.

Zajrzyjmy do spiżarni w górskiej wiosce Adżarii

Historie kulinarne
|
Zapiski i odpryski
Reportaż z Gruzji: Spiżarnia w górskiej wiosce Adżarii

Koniec jesieni i niedługo zacznie się zima. Dla mieszkańców górskich wiosek Adżarii oznacza to zasypane i nieprzejezdne drogi. W wioskach nie ma sklepów a w miasteczkach jest ich niewiele i słabo zaopatrzone.

Szkoła tam, gdzie Ojciec, Syn i Duch Święty mówią dobranoc

Reportaże
|
Zapiski i odpryski
Droga przez wioskę Sameba w kierunku gór po stronie ormiańskiej

Wystarczy przejść granicę armeńsko-gruzińską w Bavra, by znaleźć się pośrodku pustki. Może nie jest to zupełna pustka, bo gdzieś na widnokręgu i za pierwszymi wyniesieniami majaczy jakaś wioska, jezioro i podobna do garbów wielbłąda pojedyncza góra. Step, góry, wyniesienia, wulkaniczne, bezdrzewne połacie.

Nauczycielki z Siedmiu Cerkwi

Reportaże
|
Portrety literackie
Reportaże z Gruzji - Nauczycielki z Siedmiu Cerkwi - Edikilisa

O “Nadziei” pełnej nadziei, że można zgodnie koegzystować w wieloetnicznym regionie. O największym gruzińskim jeziorze i o wiosce, której nazwy się zmieniały. O Mery, która klucze miała i o nauczycielkach bajki opowiadających.

Mery i jej sery

Reportaże
|
Portrety literackie
Reportaże z Gruzji - Meri Kvitsiani i jej sery

Trudno mi pisać o Mery, bo trudno jedną historią ująć ogrom ciepła wewnętrznego i tragedii, których doświadczyła. Dotykanie jej tematu to jak zetknięcie z antyczną tragedią – żona, matka, siostra, obywatelka, pielęgniarka, mądra kobieta, kobieta pogodzona i niepogodzona, kobieta naznaczona wojną, kobieta, która ma klucze...

Fabryka sera w Saqdrioni, czyli sulguni u Lewana i Cezara

Reportaże
|
Zapiski i odpryski
Fabryka sera w Saqdrioni - ręczne formowanie sera sulguni

Sklep przyciąga uwagę niebieskim kolorem ścian a kawałek za nim po drugiej stronie drogi równie odcinająca się kolorem od wszechpanującej szarości fabryka sera lub jak inaczej ją można nazwać – mała mleczarnia. I sklep, i fabryczka należą do jednej rodziny... Co ciekawe, oba przedsięwzięcia świetnie funkcjonują dzięki umiejętnemu wykorzystaniu mechanizmów barterowych.

Pomoc dla Gruzji, czyli telewizor i dywan dla każdego

Piotr Topiński w Gruzji

Z Piotrem Topińskim o gruzińskich obozach uchodźców, celowości i sensowności pomocy humanitarnej a także o marnotrawieniu funduszy unijnych na bezmyślnie konstruowane projekty “szyte” pod tworzących projekty a nie pod ich odbiorców.

Fridon - przyszliśmy na ten świat w gości

Reportaże
|
Portrety literackie
Okładka z portretem Fridona Nizharadze [grafika - Adam Bińkowski]

Cała historia wyprawy na Kaukaz pełna była synchroniczności i jakby prowadzenia za Ariadny kłębkiem. Jednakże spotkanie z Fridonem – malarzem, symbolikiem, pasterzem bydła – to był wstrząs dla mojej duszy i postrzegania rzeczywistości.

Jak żyć z pieniędzmi w zgodzie

Felietony
|
Zapiski i odpryski
Surfowanie po morzu pieniędzy [grafika - Adam Bińkowski]

Myślę, że wielu ludzi doświadcza porażek, klęsk i niedoborów by dostać szansę przebudzenia w sobie kogoś silnego, odważnego i kreatywnego. By mogli w sobie obudzić Olbrzyma. Gdyby mieli cały czas dostatek nigdy by nie rozwinęli tych cech, które są najważniejsze. Być może nigdy by nie rozwinęli swojego prawdziwego potencjału?

Królowa Tamar - jedna z największych władczyń świata

Reportaże
|
Portrety literackie
Reportaże z Gruzji - Królowa Tamar - jedna z największych władczyń świata

Wszechstronnie wykształcona i piękna. W okresie panowania Tamar Wielkiej Gruzja stała się największą potęgą liczącą się nie tylko na Kaukazie, ale na całym Bliskim Wschodzie. Okres ten jest nazywany "Złotym Wiekiem Gruzji”, a ona sama największym monarchą w historii tego kraju.

Jak wypiekałam swój pierwszy chleb szoti

Historie kulinarne
|
Zapiski i odpryski
Anna piecze shoti - samodzielna próba umieszczenia chleba w piecu tone

Byliśmy głodni i to całkiem solidnie. Mieliśmy ochotę na coś prostego i gruzińskiego. Pierwszy ogląd okolicznych sklepików – nic specjalnego nie wpada w oko, szukamy dalej...

Aby poznać człowieka, trzeba zostać jego towarzyszem podróży.
Biada temu, kto uciekł; biada również temu, kto nie uciekł.
Bogactwo rodziny tym się mierzy, że pies i kot tłuste tam chodzą.
Bród pochwal dopiero po wyjściu na brzeg.
Chęć to połowa wykonanego dzieła.
Chmurny dzień wydawał się pannie młodej porankiem.
Choćbyś założył osłu siodło, nie przemieni się w konia.
Cierpliwość jest kluczem do raju.
Co człowiek sam sobie zrobi, tego najgorszy wróg nie potrafi mu zrobić.
Co trzeźwy ma na myśli, to pijany na języku.
Co wiatr przyniósł, to i wiatr zabierze.
Co, Dawidzie, zyskasz sobie, wszystko dzięki twojej głowie.
Czas króluje, a nie królowie.
Czyż każdy, kto nosi spodnie, godny jest miana mężczyzny?
Człowiek biernie poddający się losowi zemrze w niewoli.
Człowiek jest dla człowieka lekarstwem.
Człowiek mądry, lecz nieuczony, jest jak skuty lew.
Człowieka strzała zabija, lecz winowajcą jest strzelec.
Dla głuchych dwa razy nie biją w dzwony.
Dla tępego człowieka wszystko jedno, czy tu będzie, czy w Bagdadzie.
Do snu nie potrzeba wezgłowia.
Dobremu mówcy potrzebny jest dobry słuchacz.
Dobroć głupiego człowieka przynosi mało pożytku.
Dom kłamcy spalił się i nikt w to nie uwierzył.
Dopóki marzec przed tobą, nie chwal, ani też nie gań zimy.
Dopóki piec gorący, dopóty wrzucaj weń chleby.
Drzewo się nie przewróci od jednego ciosu.
Dziki bez nie zrodzi winnego grona.
Gatunek drzewa poznaje się po owocu.
Gdy proszą cię o chleb, nie dawaj kamienia.

Zima

Śnieży...
Śnieży...
Wciąż śnieży i śnieży od nowa,
Na bluszcz przyleciały głodne drozdy
Nadeszła pora polowań.