Jedna minuta kręcenia, to 20 minut słuchania. Można naładować na 4 godziny słuchania a potem znowu pokręcić i słuchać do woli. Bez baterii i akumulatorów, tylko korbka do kręcenia – idealne połączenie dla nerwusa podróżnika – w pakiecie dostaje sprzęt do słuchania i młynek modlitewny do rozładowania nadmiaru energii podczas czekania na autostop. Energia zamieniona w medytację, spokój zastępujący irytację.
Medytacja wiedzie do mądrości, brak medytacji pozostawia ignorancję. Bądź świadom tego, co prowadzi cię naprzód, a co wstrzymuje. – Siddhartha Gautama
O czym piszę? O moim nowym gadżecie z “Ekogadżetu”, czyli empetrójce na korbkę. W swoich podróżach przeżyłam już kilka generacji przenośnego sprzętu odsłuchowego, ale ten mnie urzekł prostotą i ekologicznym wykorzystaniem nadmiarowej energii własnej. Jest bardzo przydatnym maleństwem umożliwiającym słuchanie nie tylko muzyki, ale także ładowanie komórki i świecenie małą, punktową latarką. Można powiedzieć trzy w jednym: medytacja, komunikacja i oświecenie. :-)
Pojemność – 1GB wystarcza na załadownie wielu godzin ulubionej muzyki i słuchanie jej “jak leci”, gdyż nie ma możliwości programowania kolejności ani wyboru folderów. No cóż – jest to prosty gadżet i dla eko-użytkowników minimalistów.
Publikowane w serwisie Oblicza Gruzji teksty, tłumaczenia, adaptacje, zdjęcia i grafiki mają swoich autorów. Jeśli chcesz je wykorzystać i/lub rozpowszechnić we fragmentach lub w całości, to zapoznaj się wcześniej z naszymi zasadami udostępniania treści.