Był w Indiach pewien władca, człowiek bardzo zadufany i pewny siebie. Zachciało mu się zrobić Raj na ziemi, bo pomyślał, że wtedy ludzie wezmą go za Boga. Z jego rozkazu zbudowano kolejny Eden i trzeba przyznać, że naprawdę był niezwykle piękny i podobny do prawdziwego Raju. Ale...
– Co to za Raj jeśli nie ma w nim aniołów? – powiedzieli mu jego mędrcy ze znawstwem.
Władca zawezwał swoich zaufanych dworzan i powiedział:
– Objedźcie cały świat a tam, gdzie zobaczycie jakąś piękność to przywieźcie ją tutaj.
Tymi pięknościami niczym aniołami chciał zasiedlić Raj.
Dworzanie wypełnili rozkaz władcy i z każdego zakątka świata zebrali najpiękniejsze, wręcz nieziemskie piękności i wyruszyli z nimi w drogę powrotną do Indii. Kiedy przejeżdżali Kaukaz i odpoczywali w pięknej i gościnnej Gruzji dowiedzieli się, że Bóg pokarał zadufanego władcę za jego wywyższanie się i próbę dorównania mu. Zesłał na niego plagę komarów, które tak go niemiłosiernie pogryzły, że cały opuchł i krótko potem wyzionął ducha.
Piękności całego świata usłyszawszy tę wieść zadecydowały:
– Nie trzeba nam jechać do Indii a w swoje strony wracać już nie będziemy. Zostaniemy w tym przepięknym i gościnnym kraju, który jest lepszy i piękniejszy od najwspanialszego Raju.
Tłumaczenie i adaptacja na podstawie legendy opublikowanej w czasopiśmie “Iweria” numer 13 z 1894.
Publikowane w serwisie Oblicza Gruzji teksty, tłumaczenia, adaptacje, zdjęcia i grafiki mają swoich autorów. Jeśli chcesz je wykorzystać i/lub rozpowszechnić we fragmentach lub w całości, to zapoznaj się wcześniej z naszymi zasadami udostępniania treści.