Cudowne ciasteczka

W jednej z wiosek w górach Kaukazu, żyło kiedyś plemię. Wszyscy mężczyźni byli wysocy, silni, dzielni a kobiety piękne i gibkie. I rodziły te niewiasty swoim mężom zdrowe dzieci. Ludzie tego plemienia nie znali ani chorób, ani żadnych dolegliwości.

Pewnego razu do wioski przybył podróżnik z dalekich stron. Mieszkańcy wioski powitali go bardzo przyjaźnie i urządzili wspaniałą suprę. Przybysz podziwiał ich piękno, siłę, dźwięczne głosy i grację ruchów w tańcu. Zapytał najstarszego z mieszkańców – wysokiego i przystojnego starca o gęstej, białej brodzie – o to, jak im się udaje być tak zdrowymi i silnymi przez całe życie.

Mądry starzec odpowiedział:
Żyje w naszej wiosce pewna młoda kobieta, nikt nie wie ile ona ma naprawdę lat. Kiedy byłem dzieckiem była tak samo młoda i piękna jak teraz. Ona piecze cudowne i smaczne ciasteczka, które pomagają nam być młodymi i pięknymi do późnej starości. Spróbuj jedno a od razu poznasz ich cudowne działanie.

Pierniczki - ilustracja do toastu gruzińskiego [Artur Bińkowski]

Podróżnik spróbował jedno maleńkie ciasteczko i rzeczywiście poczuł nagły przypływ siły a całe zmęczenie znikło jak ręką odjął. Wyprostował plecy, podniósł wysoko głowę i poczuł, że wręcz odmłodniał. Kiedy zbierał się do dalszej drogi dostał jeszcze od kobiety trochę ciasteczek, by go wzmacniały. Nie mógł od niej oderwać oczu i długo się w nią wpatrywał.

Minęło kilka miesięcy i tajemnicza kobieta zniknęła z wioski. Chodziły pogłoski, że została uprowadzona przez podróżnika, aby piec dające siłę i zdrowie ciasteczka dla bogaczy płacących złotem. Niektórzy mówili też, że ciasteczka poza wioską straciły po jakimś czasie swoją moc a kobieta szybko zestarzała się i umarła.

W wiosce także działo się coraz gorzej. Ludzie zaczęli chorować i smutnieć, robili się też coraz mniejsi i mniejsi. W końcu skarłowaciali i wymarli.

Podnieśmy kielichy za to, żeby kulinarna sztuka przynosiła szczęście i zdrowie a zdolnych gospodyń nikt z domu nie porywał. Wypijmy za panią tego domu!